Czy znalazłeś interesujące Cię informacje na naszej stronie internetowej?


Odwiedziło nas:97471

 

 

Informacje o plikach Cookies.


Dzieci z szarej strefy – o uczniach z niższym niż przeciętny rozwojem intelektualnym. PDF Drukuj Email
Do poczytania

Pani Agata niechętnie przychodzi do szkoły. Jej syn Romek, uczeń klasy VI szkoły podstawowej, ma bardzo słabe stopnie. Z wszystkich wiodących przedmiotów (matematyka, język polski , przyroda) otrzymuje oceny dopuszczające. Z pozostałych przedmiotów ma stopnie dostateczne. W ubiegłym roku szkolnym po raz pierwszy miał kłopoty z otrzymaniem promocji do następnej klasy. Kilka razy musiał zdawać zadawane przez nauczycieli partie materiału, aby wreszcie otrzymać promocję. Jednak to nie nauka najbardziej martwi panią Agatę. Największe obawy budzi w niej zachowanie syna. Niewiele się uczy, nie chce odrabiać prac domowych. Na pytanie: „Co masz zadane?” odpowiada: „Nic” albo „Wszystko już zrobiłem”. Chłopiec nie lubi czytać. Wolny czas spędza przede wszystkim przed komputerem lub biegając po podwórku. Bardzo często spotyka się z kolegami, którzy wagarują, a nawet w ogóle nie chodzą do szkoły. Nauczyciele skarżą się na zachowanie Romka.

W zeszytach roi się od uwag, że uczeń nie uważa na lekcji, jest agresywny, niegrzecznie odpowiada nauczycielom, zaczepia kolegów. Mama Romka bardzo martwi się o jego przyszłość. Boi się co będzie w gimnazjum, jak sobie z mężem z nim poradzą. A przecież Romek tak chętnie szedł do szkoły i początkowo naprawdę nie było z nim kłopotów. Szybko nauczył się pisać i czytać. Jedynie z matematyką miał większe trudności.

Zosia jest przeciwieństwem Romka. Nad książkami spędza całe popołudnia i wieczory. Na naukę poświęca nawet soboty i niedziele. Prawie nie spotyka się z koleżankami. Bardzo lubi tańczyć. Zrezygnowała jednak z udziału w zespole tanecznym, gdyż było jej na te zajęcia szkoda czasu . Pomimo tak ogromnego wysiłku wkładanego w naukę jej oceny są niskie. Z matematyki i języka polskiego na koniec roku miała oceny dopuszczające. Jedynie z plastyki udało jej się otrzymać ocenę dobrą. Zosia zazdrości swoim koleżankom, które tak łatwo się uczą. Mają czas na zabawę. Rozumieją wszystko co dzieje się na lekcji. A ona zawsze musi prosić mamę o dodatkowe wyjaśnienia, powtarzać materiał. Na buzi Zosi rzadko gości uśmiech. Jest smutnym, nieszczęśliwym dzieckiem. Jak długo jeszcze sumiennością i pilnością nadrabiać brak zdolności? W którym momencie zniechęci się do nauki? Jej rodzice bardzo martwią się o przyszłość córki.

Zosia i Romek to dzieci z tzw. niższa niż przeciętna inteligencją . W skali Wechslera inteligencja niższa niż przeciętna mieści się w przedziale 70 – 84. Używane w literaturze naukowej nazewnictwo odzwierciedla sposób rozumienia czym jest inteligencja niższa niż przeciętna. Początkowo pisano o „nieznacznym upośledzeniu umysłowym”, później o „pograniczu upośledzenia”. Obecnie w literaturze stosuje się określenia „inteligencja niższa niż przeciętna”, „niższy niż przeciętny rozwój umysłowy”, „niższy niż przeciętny rozwój intelektualny”, „niższy niż przeciętny poziom sprawności intelektualnych”, „dzieci z szeroko rozumianej normy”, „dzieci z obniżoną normą intelektualną”, „dzieci z trudnościami w nauce”. W opiniach redagowanych w naszej poradni najczęściej posługujemy się terminami „niższy niż przeciętny rozwój intelektualny”, „dziecko z ogólnymi trudnościami w nauce”.

Dzieci z opisanym poziomem rozwoju intelektualnego nie radzą sobie z nauką w szkole masowej. Nie kwalifikują się także do szkoły specjalnej. Z tego względu określane są również jako dzieci z szarej strefy, dzieci cienia.

W literaturze pojawiają się różne dane dotyczące odsetka  tych dzieci w populacji. Według Liliany Kostańskiej jest ich od 10% - 15%, Haliny Spionek aż 24%. Według danych uzyskanych przez Cooper i Cooper w przeciętnej klasie szkoły masowej powinno się znajdować od 3 do 4 dzieci z inteligencją niższa niż przeciętna. Tak więc każdy nauczyciel z takimi dziećmi spotyka się bardzo często.

            Dzieci te stanowią niejednorodną grupę. Janusz Kostrzewski wyróżnia w niej pięć podgrup:

  1. Dzieci zaniedbane pedagogicznie. Dziecko wychowywane jest w niesprzyjających warunkach (ekonomicznych, emocjonalnych, społecznych),  pozbawione jest bodźców stymulujących jego rozwój poznawczy, nie rozwija w pełni swojego potencjału intelektualnego. Konsekwencją takiej sytuacji jest osiąganie przez nie niskiego ogólnego wyniku w testach inteligencji. Dzieci te mają jednak dobre tempo uczenia i dzięki odpowiednim oddziaływaniom dydaktyczno – wychowawczym szybko mogą nadrobić zaległości w rozwoju.
  2. Dzieci o poprawnym lecz powolnym przebiegu procesów poznawczych. Są to dzieci, które na wykonanie zadań potrzebują więcej czasu. Obowiązujący w badaniach inteligencji limit czasowy, któremu nie umieją sprostać obniża ich ogólny wynik w teście inteligencji.
  3. Dzieci z parcjalnymi deficytami rozwoju psychoruchowego. W przypadku tych dzieci ogólny wynik w teście inteligencji zostaje obniżony z powodu deficytów parcjalnych np. funkcji słuchowo – językowych. Charakteryzuje je tzw. nieharmonijny rozwój umysłowy.
  4. Dzieci niepełnosprawne intelektualnie. Dzięki intensywnej stymulacji, dobrej pamięci mechanicznej niektóre dzieci mogą „sztucznie” osiągać w badaniu inteligencji lepszy wynik.
  5. Dzieci o istotnie niższym niż przeciętny poziomie inteligencji. Dzieci te we wszystkich skalach testu inteligencji Wechslera uzyskują wyniki na poziomie niższym niż przeciętny.

 

Czym charakteryzuje się uczeń z inteligencją niższa niż przeciętna?

Zasadniczą cechą, która charakteryzuje dzieci z inteligencją niższa niż przeciętna jest występujący u nich słaby rozwój myślenia słowno–pojęciowego. Z tego powodu  nie radzą sobie z wykonywaniem tych zadań szkolnych, które angażują proces myślenia logicznego. Szczególnie jest to widoczne na matematyce i innych przedmiotach ścisłych. Na języku polskim mają trudności z czytaniem ze zrozumieniem, wnioskowaniem, uzasadnianiem, interpretacją tekstu. W sytuacjach nowych nie potrafią się zaadoptować, oczekują pomocy. Najlepiej radzą sobie z tymi wiadomości, które można opanować mechanicznie. Ze względu na wolne tempo uczenia się nie nadążają za pracą rówieśników. Ponadto charakteryzują się:

-        trudnością w wewnętrznej organizacji nowo nabytej wiedzy i integrowaniu jej z już posiadaną wiedzą,

-        trudnościami w generalizowaniu wiedzy i wykorzystaniu jej w różnych dziedzinach,

-        słabą umiejętnością wyodrębniania cech istotnych od nieistotnych. Uczą się na pamięć obszernych partii materiału bez zrozumienia treści,

-        trudnościami w dokonywaniu uogólnień, szczególnie o charakterze werbalnym.

Uczniowie z inteligencją niższa niż przeciętna mają trwałe niepowodzenia szkolne. Z nauką nie radzą sobie prawie od początku swojej kariery szkolnej. Szybko przekonują się, że nie umieją sprostać wymaganiom stawianym przez nauczycieli i rodziców. Wkładany przez nie wysiłek w naukę jest niewspółmierny do osiąganych efektów. Niskie oceny, brak poczucia sukcesu powoduje spadek motywacji do nauki, niechęć do szkoły. Aby uniknąć kolejnej porażki (słabej oceny, krytycznej uwagi nauczyciela) dzieci te zaczynają wagarować, eksperymentować z alkoholem, narkotykami, łatwo wchodzą w młodzieżowe grupy przestępcze, niejednokrotnie popadają w konflikty z prawem. Często nie kończą edukacji w przepisowym okresie czasu, ponieważ powtarzają klasy, a nawet nie kończą jej w ogóle. Czują się gorsze od swoich rówieśników. Nie są chwalone przez nauczycieli, czują, że nie spełniają  nadziei pokładanych w nich przez rodziców. Koledzy rzadko nawiązują z nimi pozytywne kontakty. W dorosłym życiu zagrożone są wykluczeniem społecznym

 

Jak pomóc uczniom z inteligencją niższa niż przeciętna?

Praca z tymi uczniami powinna koncentrować się nie tylko na wspomaganiu ich zdolności poznawczych, ale w równym stopniu  rozwoju emocjonalnego, społecznego, minimalizowaniu opisanych wcześniej zagrożeń. Dzieci te nie mogą czuć się w klasie gorsze, wyśmiewane przez rówieśników. Zadaniem nauczyciela jest wspieranie ich mocnych stron, przydzielanie zadań,  które są w stanie wykonać. Każde dziecko ma zdolności: manualne, muzyczne, taneczne, przywódcze. Nauczyciel powinien je u dziecka rozpoznać, a następnie rozwijać.

W procesie lekcyjnym uczniowie z inteligencją niższa niż przeciętna wymagają przede wszystkim wydłużenia czasu pracy, cierpliwego wyjaśniania poleceń, pomagania przy odpowiedzi dodatkowymi pytaniami, odpytywania z mniejszych partii materiału. W ich przypadku szczególna rolę odgrywa  motywująca funkcja oceny szkolnej. Nauczyciel często powinien nagradzać wysiłek jaki uczeń wkłada w wykonanie zadania, rozumieć, że efekty jego pracy prawie zawsze będą niskie.

Rodzice dzieci z szarej strefy także powinni im udzielać wsparcia emocjonalnego, akceptować dziecko takim jakie ono jest. Niewątpliwie niejednokrotnie trudno im się pogodzić z problemami jakie one stwarzają, z faktem, że nie będą wzorowymi uczniami, najprawdopodobniej nie ukończą szkoły wyższej. W domu jednak dziecko musi czuć się bezpiecznie i akceptowane.

Zosia i Romek, o których pisałam w pierwszej części tego tekstu także chcieliby przynosić piątki, czwórki. Ale w ich przypadku nie zawsze jest to możliwe. Rodzice powinni więc cieszyć się z każdej pozytywnej oceny, zachęcać dzieci do aktywności nie tylko bezpośrednio związanej z nauką. Poczucie sukcesu, zadowolenie z udziału z zespole tanecznym, sportowym daje ochotę do pracy, mobilizuje do nauki.

 

Podsumowanie

            Liczna grupa dzieci z inteligencją niższa niż przeciętna nie może pozostawać bez opieki i pomocy. Wymagają one opracowania specjalnych programów, metod pracy, które umożliwiłyby im osiąganie pozytywnych ocen i rozwijanie zdolności poznawczych. Konieczne jest także stworzenie programów wsparcia emocjonalnego i społecznego tych dzieci. W systemie oceniania wewnątrzszkolnego uczniowie ci powinni być bezwzględnie uwzględnieni.

            Sprawą otwartą jest nadanie im specjalnych praw na egzaminach zewnętrznych. Egzaminy te weryfikując wiedzę i umiejętności uczniów, decydują o tym, do jakiej szkoły uczeń będzie mógł uczęszczać. Niestety dzieci z szarej strefy muszą pogodzić się z faktem, że niektóre ścieżki edukacyjne są dla nich trudno osiągalne lub nawet niedostępne. Nie przeszkadza to jednak, aby mogły kończyć szkoły zawodowe, zdobyć dobry zawód i w przyszłości być szczęśliwymi, spełnionymi ludźmi.

 

                                                         Barbara Kańtoch - pedagog

 

 na podstawie materiałów z Ogólnopolskiej  Konferencji Naukowej: Relacje i doświadczenia   społeczne osób z niepełnosprawnością. Stare Jabłonki, maj 2008 oraz  Jak dostosować wymagania edukacyjne do indywidualnych potrzeb ucznia z ogólnymi problemami w nauce  - praca zbiorowa pod moją redakcją, WOM, Katowice 2006.

 
Data: środa, 23 kwietnia 2014
Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości