Niepotrzebne odroczenie

 

Od dwóch lat rodzice dzieci sześcioletnich mają prawo zdecydować, czy rozpoczną one naukę szkolną rok wcześniej. Początkowo niewielu rodziców podejmowało taką decyzję. Było ich jednak co roku coraz więcej.

Jak wykazują wyniki ostatnio przeprowadzonych badań, sześciolatki w szkole dobrze sobie radzą. Uzyskują nawet lepsze wyniki w nauce niż ich o rok starsi rówieśnicy. Nie mają także większych trudności w nawiązywaniu kontaktów społecznych, radzeniu sobie w sytuacjach trudnych emocjonalnie i z koncentracją uwagi.

Wyniki tych badań nie powinny dziwić. Do szkoły wcześniej najczęściej poszły dzieci zdolne, przygotowane do nauki pisania i czytania, edukacji matematycznej. Cechuje je ciekawość poznawcza, chęć zdobywania wiedzy. Rodzice zachęcali je do pójścia do szkoły, byli przekonani, że dziecko poradzi sobie w nowej sytuacji. Mieli do niego zaufanie, wierzyli w jego możliwości. Niektórzy rodzice wówczas, gdy mieli wątpliwości, zwracali się do poradni psychologiczno – pedagogicznej z wnioskiem o przeprowadzenie badań dojrzałości szkolnej. Wyniki badania pomagały podjąć im właściwą decyzję.

Od września 2014 roku do szkoły pójdą dzieci sześcioletnie urodzone w pierwszym półroczu 2008 roku. Dla nich jest to już obowiązek. Dzieci te nie rozpoczną nauki „wcześniej”, ale zgodnie ze swoim wiekiem!

Jedynie dziecko odroczone od obowiązku szkolnego może rozpocząć naukę rok później. Decyzja jednak w tej sprawie nie należy do rodziców. Decyduje o tym dyrektor szkoły, po zasięgnięciu opinii poradni psychologiczno–pedagogicznej.

Zadaniem pracowników poradni jest stwierdzenie czy dziecko osiągnęło tzw. „gotowość szkolną”. Termin „gotowość szkolna” używany bywa czasami zamiennie z określeniem „dojrzałość szkolna”. Tymczasem nie są to pojęcia całkowicie jednoznaczne;

- w przypadku „dojrzałości” wychodzi się z założenia, że dokonujące się w dziecku zmiany mają charakter spontaniczny i wiążą się z dojrzewaniem,

- w drugim zaś przypadku zakłada się, że istnieje możliwość ćwiczenia, kształtowania pewnych właściwości dziecka, stwarzająca szansę zapewnienia mu powodzenia w klasie pierwszej.

Gotowość jest więc stanem, na który nie wystarczy tylko czekać, ale trzeba go wykształcić. Mówiąc o dojrzałości szkolnej  mamy najczęściej na myśli zespół cech psychofizycznych  ukształtowanych w toku rozwoju dziecka, które pozwalają sprostać wymaganiom szkolnym.

Są to właściwości rozwoju dziecka (poziom intelektualny, rozwój funkcji wzrokowo-przestrzennych, słuchowo–językowych, orientacja w schemacie ciała, w przestrzeni i na płaszczyźnie, koordynacja wzrokowo–ruchowa, koncentracja uwagi, poziom rozwoju społeczno–emocjonalnego) oraz wymagania szkolne (sprawność grafomotoryczna, umiejętność liczenia, klasyfikowania, dostrzegania związków przyczynowo–skutkowych, wypowiadania się, słuchania). Obok rozwoju intelektualnego, społecznego i emocjonalnego dzieci muszą osiągnąć odpowiedni poziom rozwoju biologicznego, na który składa się:

- stan zdrowia,

- rozwój sprawności motorycznych i koordynacji ruchów.

Ogólnie określa się, że: „dziecko powinno być przygotowane do nauki pisania i czytania, edukacji matematycznej” oraz umieć podporządkować się zasadom i normom panującym w grupie (klasie szkolnej).

Do chwili obecnej nie udało się uczonym ustalić, który z podanych powyżej czynników jest decydujący dla osiągnięcia przez dziecko sukcesu w szkole. Udało im się jednak ustalić, że to nie wiek, lecz środowisko odpowiada za osiągnięcie dojrzałości szkolnej. Dojrzałość szkolną traktuje się więc jako wynik interakcji między zdatnym do szkoły dzieckiem a środowiskiem rodzinnym i wychowaniem przedszkolnym.

Podczas wizyt w poradni dziecko spotyka się z psychologiem, pedagogiem. Badania psychologiczno–pedagogiczne często uzupełniane są diagnozą lekarską i medyczną. W większości poradni od stycznia 2014r. widoczny jest wzrost liczby rodziców zgłaszających się z wnioskiem o przeprowadzenie badania w celu odroczenie obowiązku szkolnego ich dziecka. Wielu z nich robi to pod wpływem informacji, które płyną z telewizji, internetu, prasy. Rodzice słyszą, że szkoły nie są przygotowane do przyjęcia dzieci sześcioletnich. Klasy będą zbyt liczne, uczenie przez zabawę charakterystyczne dla przedszkola zastąpione zostanie rygorystycznym uczeniem się w szkole, dzieci będą musiały długo czekać na rodziców w świetlicy szkolnej, w której będą się nudziły. Szkoły postrzegane są jako niebezpieczne, nie umiejące zapewnić uczniom bezpieczeństwa i akceptacji ze strony nauczycieli.

Większość tych zastrzeżeń jest jednak niesłuszna. Środowisko szkolne podejmuje wiele wysiłku, aby przygotować placówki na przyjęcie sześciolatków. Niebagatelną rolę mogą tu także odegrać sami rodzice. Współdziałając z dyrektorem szkoły, gronem pedagogicznym,  można wiele problemów rozwiązać. Takim rozwiązaniem na pewno nie jest natomiast odroczenie obowiązku szkolnego. Powinno ono mieć miejsce tylko wówczas, gdy dziecko naprawdę nie jest przygotowane do podjęcia nauki szkolnej - w klasie pierwszej nie poradzi sobie z opanowaniem materiału dydaktycznego i będzie zagrożone niepromocją do klasy drugiej. Podczas badań niezwykle istotne jest ustalenie przyczyn odroczenia. Właściwa diagnoza pozwala bowiem na podjęcie wczesnej interwencji, skierowanie dziecka na odpowiednie zajęcia specjalistyczne (korekcyjno – kompensacyjne, logopedyczne, terapeutyczne). Samo odroczenie wystarcza tylko wtedy, gdy wynika ono z częstych nieobecności w przedszkolu spowodowanych złym stanem zdrowia dziecka. Jeżeli dziecko będzie zdrowe i będzie mogło systematycznie uczęszczać do przedszkola, można wówczas sądzić, że osiągnie gotowość szkolną bez dodatkowych zajęć. Tak więc po otrzymaniu opinii o odroczeniu, rodziców i dziecko najczęściej czeka rok trudnej, żmudnej pracy!

Jako przyczynę odroczenia rodzice często wskazują niski poziom rozwoju emocjonalno-społecznego dziecka. Mówią, że jest ono nieśmiałe, ma trudności z koncentracją uwagi, nie potrafi bawić się z rówieśnikami, popada z nimi w konflikty. Informacje te są przekazywane przez rodziców także wtedy, gdy opinia z przedszkola jest pozytywna. Dziecko dobrze sobie w nim radzi, nie ma trudności w nawiązywaniu kontaktów społecznych, umie podporządkować się normom i zasadom panującym w grupie. Pracownicy poradni najczęściej mogą obserwować badane dziecko jedynie w kontakcie indywidualnym. Dlatego tak ważna jest opinia nauczyciela z przedszkola i uwagi rodziców. Niestety czasami obserwacje rodziców nie są w pełni obiektywne. Zdarza się, że oceniają dziecko albo zbyt krytycznie  albo zupełnie nie dostrzegają jego trudności. Bywają również rodzice, którzy uważają, że dziecko ma jeszcze czas, aby pójść do szkoły, nie chcą skracać jego „dzieciństwa”, pragną uchronić je przed trudnościami. Trudno przyjąć im argumenty, że ich pociecha jest dzieckiem zdolnym, które osiągnęło gotowość szkolną.

Tymczasem  takie dziecko w przypadku odroczenia najprawdopodobniej będzie nudziło się w przedszkolu. Jego rozwój nie będzie odpowiednio stymulowany, nie będzie miało okazji pracować zgodnie ze swoimi możliwościami. Nudzenie się podczas zajęć może spowodować wystąpienie niekorzystnych reakcji ze strony dziecka. Może przeszkadzać w prowadzeniu zajęć, „wymądrzać się”, nie reagować na polecenia nauczyciela. Zachowanie takie na pewno nie ułatwi mu nauki w klasie pierwszej.

W poprzednich latach bardzo często, wbrew opinii pracowników poradni, rodzice nie zgadzali się na odroczenie swojego dziecka. Tacy uczniowie powtarzali potem klasę pierwszą, ponieważ mieli ogromne trudności w opanowaniu podstawowych umiejętności szkolnych: pisania, czytania, liczenia.

Obecnie odroczenie stało się „sprawą do załatwienia”. Rodzice chwalą się, że udało im się je otrzymać. Trudno o nich powiedzieć, że dbają się o dobro swojego dziecka. Tak naprawdę to oni nie osiągnęli gotowości szkolnej. Nie potrafią pogodzić się, że ich dziecko chce pójść do szkoły, jest przygotowane do podejmowania nowych wyznań. Czasami obawiają się nowych obowiązków, konieczności innego organizowania dnia. Nie mają także zaufania do pracowników poradni i szkoły. Sądzą, że najlepiej znają swoje dziecko i tylko oni wiedzą co jest dla niego dobre. Przekonanie ich jest niezwykle trudne. Odmowa wydania decyzji o odroczeniu odbierana jest jako złośliwość, podważane są kwalifikacje psychologów i pedagogów. Tymczasem najkorzystniejsze dla dziecka jest wspólne ustalenie czego najbardziej ono potrzebuje, jaka forma nauczania zapewni mu najlepsze warunki rozwoju. Zadaniem pracowników poradni zawsze jest działanie zgodne z interesem dziecka. Odroczenie obowiązku szkolnego powinno mieć miejsce tylko wtedy, gdy mamy pewność, że nie poradzi sobie ono w klasie pierwszej. Współpraca pomiędzy poradnią, rodzicami i szkołą w znacznej mierze jest warunkiem osiągnięcia przez dziecko powodzenia w nauce.

                                                                          Opracowanie: mgr Barbara Kańtoch

 

Bibliografia: B. Wilgocka – Okoń: „Gotowość szkolna dzieci sześcioletnich”. Wydawnictwo Akademickie „Żak”, Warszawa 2003r.

Biuletyn Informacji Publicznej

Uwaga: Strona wykorzystuje pliki cookies. Więcej o plikach cookies